Tytuł 93

Jak trudno czasem choć jedno zdanie. Ale. Dziś kupiłam jej pierwsze prawdziwe buty. Nie było zbyt dużego wyboru, właściwie była to jedyna para dostępna, bo nie chciałam skórzanych, skoro jestem wegetarianką, więc ma granatowe trampki.

Od paru dni mówi ‚mama’. Przeważnie w sytuacjach płaczliwych. Ale dziś po raz pierwszy po drzemce rano otworzyła oczka i powiedziała do M ‚mama ?’.

W życiu nie słyszałam czegoś słodszego.

Rozważamy różne opcje, które umożliwiłyby nam posiadanie własnego mieszkania. Byliśmy w banku, bank może nam pożyczyć 50 tys euro. Mamy trochę uskładane, ale najtańsze  mieszkania kosztują 150. Tyle nie mamy.

Myślimy usilnie co by jeszcze można zrobić i od kogo pożyczyć. I nie wiem właśnie, czy jestem takim prawdziwym biedakiem. Co nie ma własnego kąta. Wszystko to jest dość względne, bo w Pl stać byłoby nas na dom z ogrodem. Oczywiście poza miastem.