Hahaha! obiecanki cacanki!
Ale musze sobie wybaczyc, bo jest TAKA pogoda, ze najstarsze O’Connory nie pamietaja, wiec kazda wolna chwile spedzam nad morzem albo w najgorszym wypadku w parku.
Zeby nie byc goloslowna, prosze bardzo, jest tak goraco, ze katedra leci troche w lewo.

No i oczywiscie Moriniak musi byc:
