Tytuł 120

A dzisiaj pierwszy gil w życiu, biedactwo się zarazilo od starszego brata, który hodowal sobie specjalne szczepy od dwóch tygodni. Na szczęście jeszcze może oddychać przez nos. 

Ja panikuje przed pracą, już takie piruety robię z wykładami, że nawet się tu nie przyznam, ale dostałam trzy nowe przedmioty dwa tygodnie temu i właśnie stoję na głowie żeby je przygotować. Dam radę bo muszę. 

Dodaj komentarz