Tytuł 146

Mamy mrowie bezcennych obserwacji, tylko nie mam kiedy ich zapisać. 

Na przykład.

Z dzieckiem dochodzisz do kresu siebie. I idziesz dalej, bo za bardzo nie masz wyjścia.

Jeśli ci się wydaje, że masz wyjście, to uważaj. Bo możesz zostać matką małej Madzi.

Jeśli kiedyś chciałam się zmienić, to właśnie teraz mam okazję. Morinka jak mały Budda uczy mnie nie liczyć za bardzo na przyszłość i nie robić planów, tylko robić, co mogę tu i teraz. 

Nie przyszło mi dotychczas do głowy jak bardzo moje życie oparte jest na pewnych przyzwyczajeniach. A wręcz uzależnieniach. Na przykład uzależniona jestem od umycia zębów przed snem. Jeśli coś tak prozaicznego jak umycie zębów nie pozwala mi spać, to może nie jestem naprawdę zmęczona. Albo nie jestem aż tak duchowo rozwinięta, jeśli karmię ją drugą godzinę i marzę o umyciu zębów. I zastanawiam się, czy lepiej wstać i ryzykować płacz nieutulony, czy olać i zasnąć i umyć o 12 czy 2 w nocy czy też kiedy tam mnie znowu obudzi na karmienie. 

I proszę, od czego człowiek może się uzależnić.