Tytuł 200

Ranyboskie jestem kioskiem, znowu nie mam na nic czasu, czy ja zawsze muszę sama siebie pod ścianą stawiać i odkładać wszystko na ostatnią chwilę? Projekt to złożenia jutro, w czwartek bardzo ważne badanie po którym będę 3 dni leżeć, obłożę się książkami i filmami i będzie dobrze, byle tylko dobrze było, trzymajcie kciuki bo jest ryzyko, bo wynik też niekoniecznie po naszej myśli, i co w wtedy?, wtedy będę się martwić. W międzyczasie 18 godzin wykładów, jutro wychodzę o 10.30 i wracam o 10.30, 12 godzin na nogach, dam radę dam radę dam radę, zawsze daję, ale muszę zmienić swoje podejście, bo teraz to muszę o siebie dbać!, prawda? I nie śpię, od tygodnia nie śpię, to znaczy czasem śpię, jak się położę, ale potem się budzę koło 3-4-5 i nie śpię do siódmej, kręcę się, czytam fora, idę na spacer do kuchni , zjadam trzeciego banana, słucham wykładów na youtubie, czytam książkę, ale jestem zbyt zmęczona i nakręcona, żeby mieć z tego przyjemność, potem w końcu padam koło siódmej i do dziesiątej jestem nieprzytomna, na razie tak mogę, na razie jeszcze przerwa świąteczna, ale od poniedziałku, o ranyjulek, będzie jazda! Czemu w kantynie nie ma sofy, zawsze koło 16 muszę się na chwilkę położyć, martwi mnie kładzenie się na twardym krześle, a na podłodze nie mogę, chociaż dopóki oficjalnie nie oznajmię, a nie chcę tego jeszcze robić, bo wynik ważnego badania znany będzie dopiero za 3 tygodnie a w międzyczasie tyle wykładów! ale to dobrze, bo dużo zarobię i będę bogata, choć tylko przez chwilę, ale zawsze;)

A na pocieszenie i ucieszenie oto Adziarz z kolegami i nagrodą za II miejsce w kategorii seniorów w Dziedzinie Nauk Matematycznych, Chemicznych i Fizycznych w ogólnoirlandzkim konkursie naukowym:

 

Tym razem udowodnili przez indukcję to, co w zeszłym roku tylko przewidywali (New Theorems Concerning Engels Series). Nie pytajcie mnie, co to jest;)

Mam jeszcze filmik, wrzucę jak mi się załaduje na wrzucie.