W ciąży najchętniej poszłabym na barykady.
Słynne hormony ciążowe mówią mi wprost „wstawaj i walcz!”.
Wolność wiodąca lud na barykady też była przy nadziei.
Jestem pewna. Czuję się tak samo.
Jak mi nie wierzycie popatrzcie na krągłość piersi i brzuszek:
Jak na razie toczę walki na froncie fejsowym. Znak czasów;)