Tytuł 229

Dziś siedzę nad pytaniami egzaminacyjnymi i modelowymi odpowiedziami, czego nienawidzę i strasznie mnie to nudzi, i może dlatego jestem zła i wściekła i wymyślam. Że po co mi teraz ta ciąża jest i co ja też najlepszego zrobiłam. M zaczął doktorat, mnie ostatnio bardzo praca kręci, fajnie mi się żyje, fajne rzeczy robię, no i chyba z choinki się urwałam z tą ciążą i z tym całym planem na życie, po co mi to potrzebne wszystko teraz. No po co. Może mogłam poczekać, może za rok, dwa, może nigdy, chyba na głowę upadłam, naprawdę chce mi się teraz ZNOWU pieluchy zmieniać??

Ech. Nie dogodzisz człowiekowi nigdy.

Pójdę biegać, może mi minie.