Tytuł 230

Raport z rewolucji musi poczekać, taka jestem zajęta. Właściwie głowę mam zajętą.

Wczoraj wysłałam pierwszy esej na zaliczenie na kurs o nauczaniu online.

Zostałam aktywistką Third Level Education Watch.

Zorganizowaliśmy pokaz Meine Keine Familie w centrum społecznym.

Ale.

Nie to chciałam wam powiedzieć.

 

Od dzisiaj oficjalnie jestem w ciąży.

Z następującym zestawem objawów: bolące cycki, ale tylko wieczorami, bolący brzuch, ale tylko wieczorami, brak okresu, boski humor, pełno energii i ochota na seks.

Jak widać na razie wylosowałam najlepszy z możliwych zestawów. Dziś do tego doszedł pierwszy wyraźny bladzioch, czyli blada druga kreska na teście. Wcześniej (dla wtajemniczonych: 14 dpo i 15 dpo) były 2 niewyraźne bladziochy, czyli kreski pod tytułem ‚jak wpatruję się przez pół godziny pod odpowiednim kątem o 12 w południe to wydaje mi się, że widzę cień cienia drugiej kreski”.

No a dziś blada, ale wyraźna.

Wiem, wiem, zawsze może się zmienić, nic jeszcze nie przesądzone itd itp. Ale.

MUSIAŁAM się komuś pochwalić. 

Wie tylko Mi, rodzinie nic nie mówię na razie, będzie im smutno jak się nie uda. Pamiętając co było rok temu będą się o mnie bali. Więc na razie ani mru mru.

A z ciekawostek zapisuję, że zachodzę w ciążę w miesiącach, w których biegam – jak przestaję biegać, to nie zachodzę;) W sierpniu i czerwcu biegałam – i bach! dwie ciąże, w tym roku w sierpniu i wrześniu nie – i nici. Tylko zaczęłam biegać – bach!

A naukowcy podają, że starsze mamy żyją dłużej. O!