Tytuł 231

Kurczę, napiszę to.

Ale fajne buty sobie w Lidlaku kupiłam! I to za 15 e tylko, więc założylam w domu, oceniłam moje nogi (BOSKO), pokazałam Mi, zachwycił się i wyskoczyłam kupić sobie jeszcze jedną parę. 

Proszę bardzo:

Wyglądają niepozornie, są ze sztucznego materiału (fuj! nie lubię, ale odkąd zostałam wegetarianką to staram się nie być hipokrytką) ale na nodze WYGLĄDAJĄ CUDOWNIE.

Jak mi odbije to nawet wrzucę fotkę moich sexi nóg w tych butach;)

Jak na obcasy są w miarę wygodne a poza tym zamierzam je zakładać w dni, kiedy mam jeden wykład tylko. I nosić ze sobą baletki za 5 e w razie czego.

Nareszcie mam buty do pracy do tych cholernych przykrótkich spodni, których teraz w sklepach zatrzęsienie.

A poza tym to czuję się tak:



Normalnie wyszłabym i zaśpiewała. W Royal Albert Hall.