Byłam na tym
(niestety, kwiecień miesiącem sprawdzania prac i mogłam sobie pozwolić tylko na jeden wykład, wybrałam Anarchism, Punk, Cultures of Resistance & that ‘lifestyle’ V ‘social anarchism’ debate)
ale kupiłam to:
Polak w Irlandii piszący po angielsku, tytuł chwytliwie przypominający Joyce’a.
(pierwsze wrażenia: James Joyce to nie jest, jak na razie przyjemne czytadło w którym akurat rozpoznaję wszystkie lokalne smaczki).
Dla ciekawych.
i zestaw dwóch koszulek: jedną pro-choice a drugą mojej ulubionej Seomry.
Jak mi odbije to wrzucę zdjęcia siebie w koszulkach na rowerze czytającą książkę. A w tle tulipany, które przekwitają właśnie bez ani jednej fotki na blogu!
Poza tym praca praca praca.
