Chłopaki (Mustafa, Jerome, Adek) zajęli pierwsze miejsce w BT Young Scientist w swojej kategorii!!

BT Young Scientist to najpoważniejszy konkurs naukowy w Irl, z towarzyszącą ogromną wystawą technologii, prezydentem Irlandii Higginsem przemawiającym na otwarciu ceremonii i prawdziwymi ekspertami – naukowcami oceniającymi projekty uczniów szkół średnich.
Nasze chłopaki prezentowali Engel expansions with predictable patterns czyli jakiś szalenie skomplikowany projekt matematyczny.

Same wzory i numerki, o szczegóły musicie pytać Adziarza, bo ja nie kumam na tyle.
Przygotowywali się przez półtorej roku, podczas ostatnich paru miesięcy siedzieli w szkole w każdą sobotę często po 6 godzin. A uczył ich najlepszy w Irl nauczyciel matematyki – Jim Cooke. Ten facet to w ogóle legenda, Adek mówi, że tak tłumaczy, że trudne rzeczy z matmy wydają się łatwiejsze niż łatwe rzeczy tłumaczone przez innych nauczycieli. Wychował już paru zwycięzców i laureatów, a od 3 lat robi to zupełnie społecznie, bo już nie pracuje w szkole. Wyobrażacie sobie spędzać co tydzień parenaście godzin (bo Adka projekt to nie jest jedyny) ucząc dzieciaki matmy zupełnie za darmo? Adek go uwielbia, mówi, że koleś wie wszystko. Ostatnio pożyczył Adkowi autobiografię Stanisława Ulama, polskiego matematyka ze szkoły Lwowskiej który pracował w USA nad bombą atomową. Adek zachwycony opowiadał, że Jim bardzo szanuje polską szkołę matematyki i jest pełen podziwu, że w takim biednym kraju po wojnie w ciągu tak krótkiego czasu rozwinęła się taka potężna szkoła matematyczna.
Cookie (ciasteczko), jak go nazywają, jest prawdziwym mistrzem i ideałem dla chłopaków, nie zależy mu na sławie i kasie, jak stwierdził Adek, zamiast publikować swoje pomysły i robić karierę naukową, podsuwa je do projektów i pracuje nad nimi z dzieciakami.
Adek w ogóle nie wierzył, że wygrają, właściwie nam powiedział, że raczej nic nie dostaną, więc nie musimy zostawać na ceremonii wręczenia nagród. Mieliśmy już wracać rowerami do domu, ale postanowiliśmy pójść dosłownie na chwileczkę zobaczyć jak to wygląda, nie mając w planach zostawać do końca. I tak siedzieliśmy i siedzieliśmy i nagle nas kompletnie zaskoczyli wyczytując nazwiska chłopaków. Próbowałam nagrywać komórką, ale widać tylko ruszające się kwadraciki. Nieważne, ja wiem że ten kwadracik w środku to Adziarz idący na scenę:)