A co nam pomoże?
Pomoże nam to, czego się tak boimy – pomoże nam zaglądanie do ciemnej studni.
Pomoże nam kontakt z tym wszystkim, co dawno temu zepchnęliśmy w ciemną głębinę.
Mnie pomogła ta książka.
Pomogły mi też te obrazy:



(- Co to jest? – zapytała się Danusia – Tutaj jajo a tutaj bejo. – odpowiedziałam ja.)
I moja ulubiona para mieszana (fragment obrazu Samain):
(wszystkie obrazy by Leonora Carrington)
Na wystawie stałam i stałam i nie mogłam się napatrzeć, czułam, jak te obrazy robią coś mi w środku, jak nazywają nienazwane, jak rozplątują splątane, jak oswajają nieoswojone, łagodzą bolące, chłodzą gorejące, rozpalają lodowato zimne, w potwornych ciemnościach zapalają małą, malutką lampkę.
A ja stoję i się rozglądam i aż buzia mi się otwiera na te dziwy.
Nie boję się.