Tytuł 349

Słońce! Słońce! Słońce!

W szkole ostatnia prosta, jeszcze dwa tygodnie i kończą się wszystkie zajęcia. Fajnie, ale w sumie nie bardzo wiem, z czego będziemy żyli do września.

Eee tam, coś się wymyśli. Będę codziennie robić placki ziemniaczane:)

Mi potwornie zapracowany na studiach. 

Ja też potwornie. Za to Adek ma labę.

Hipochondria mi minęła, czuję, że żyję i cieszę się jak głupia.