Tytuł 348

Nie ma mnie przez chwilę, bo jestem tu:

w pracy.

Od kiedy postanowiłam nie umierać jestem bardzo zajęta.

Nieprawda.

Od kiedy postanowiłam nie umierać cieszę się, jak jestem zajęta.

Nieprawda.

Od kiedy postanowiłam nie umierać nie czuję się zajęta. Czuję się trochę bardziej wolna.

W zamian straciłam zdolność pisania. Albo chęć.

Ale wrócę.

Tytuł 349

Słońce! Słońce! Słońce!

W szkole ostatnia prosta, jeszcze dwa tygodnie i kończą się wszystkie zajęcia. Fajnie, ale w sumie nie bardzo wiem, z czego będziemy żyli do września.

Eee tam, coś się wymyśli. Będę codziennie robić placki ziemniaczane:)

Mi potwornie zapracowany na studiach. 

Ja też potwornie. Za to Adek ma labę.

Hipochondria mi minęła, czuję, że żyję i cieszę się jak głupia.