Tak sobie pomyslalam, ze bede czesciej pisac, bo sama jak do siebie zagladam, to mam wrazenie, jakbym nic sobie nie myslala, a nie jest tak przeciez. Dialog wewnetrzny toczy sie toczy jak garb uroczy, choc z ta uroda to bym nie przesadzala. Najczesciej bowiem mam wrazenie, ze (a) mysle w kolko to samo albo (b) mysle w kolko co innego o roznych sprawach i oba te stwierdzenia sa niestety prawda, niestety, bo to nie brzmi zbyt logicznie. No ale coz. Zycie.
Jestem osoba konsumpcyjnie obsesyjna, co jakis czas wymyslam sobie rzeczy wraz z zakupem ktorych jakosc mojego zycia poprawi sie niewyobrazalnie. Jesli nie ulegne impulsowi natychmiastowego wymienienia posiadanych srodkow platniczych na rzeczona rzecz, zapisuje sobie po to prostu w kalendarzu i zaczynam w kolko sprawdzac rozne modele, ceny, ksztalty, mozliwosci zakupu. Ostatnimi dniami dostalam bzika na punkcie tak zwanego memory foam mattress topper , czyli nakladki na materac zapamietujacej nasze ksztalty.


Kosztuje cos takiego od 70 do 200 euro i – jesli wierzyc opiniom w necie – jest to koszt roznicy pomiedzy spaniem w raju a spaniem na ziemi. Golej. Wiekszosc osob, ktora sobie to cudo kupila pisze, ze od tego czasu wracanie do domu cieszy podwojnie, bo zaraz czlowiek polozy sie na tym rajskim lozku.
Materac w wynajmowanym mieszkaniu gryzie mnie od samego poczatku, czasem mniej, kiedy mam dobry humor i wszystko gdzies, a czasem bardziej, kiedy stres wylewa mi sie uszami i nie moge zasnac, albo budze sie o czwartej rano, i od dawna marze o czyms miekkim izolujacym mnie od metalowych drutow pod cienka tkanina. Jesli jeszcze jest tak, ze jest on bardzo cieply – jak NARZEKAJA (sic!) niektore jego uzytkowniczki – to wydaje sie, ze jest to cos, co warto kupic.
A moze po prostu jestem zakichana krolewna, ktorej sie w tylku poprzewracalo? Tez jest taka mozliwosc. Dlatego zapisuje w kalendarzyku ‚memory foam topper’ i czekam, az oficjalnie nabierze mocy urzedowej.
Bo nie musze dodawac, ze mam juz naskrobane ‚welniany koc, duzy, zolty’ (60e), buty na plaskim, brazowe (80e), biala szafeczka do lazienki (30e) i pare innych drobiazgow.