Tytuł 442

Zaprawdę powiadam wam, trzymam się pazurami stołu i piętami podłogi, aby nie wkleić wam tu fragmentów z pracy, którą właśnie sprawdzam. Albowiem byłoby to nauczycielskim grzechem śmiertelnym. Ale paluchy mnie świerzbią.

I tylko ta piosenka chroni mnie dziś przed totalnym szaleństwem:



Szczególnie zaś whack follol de rah pod koniec każdej zwrotki, czyli 

 „the nonsense syllables which seem to burst out to express some sort of undefinable triumphant intensity of living”.

(nonsensowne sylaby, wykrzyczane, aby wyrazić jakiś rodzaj niezdefiniowanej, triumfalnej intensywności życia)

 

Więc, whatever, whack follol de rah!

Dodaj komentarz