Tytuł 479

No co tak się nie odzywam, no co tak się zakopałam w sobie, we własnych sprawach, że nic mnie nie ma na blogu, myślę sobie. Ale to nie tylko w sobie, też siostrzanych sprawach, bo moja młodsza siostra przez tydzień mieszkała u nas. I w sumie zajęta byłam straszliwie, praca plus siostra, plus stres, plus chce się mieć trochę więcej czasu na różne okazje i wyjścia, chce się wygospodarować coś na zwiedzanie Dublina czy imprezę w seomrze, a jak tu gospodarować, kiedy w pracy social partnerships na tapecie, 7 stu-stronnicowych aktów prawnych, na których się kompletnie nie wyznaję, więc panikuję i nie śpię po nocach, że nie umiem, że polegnę, że nie dam rady, że nie mam czasu, że jak mogę uczyć o czymś, na czym się nie znam, by w końcu pójść na wykład i wyjść zadowolona.