Tym razem nie zaduszki, tylko Halloween.
Ja

ze straszną raną

i moja lalunia:


trochę rozmazana

Bardzo mi się taki Mi podobał i innym ludziom chyba też, bo zwracał na siebie uwagę, kiedy to wracaliśmy ciemną nocką do domu.
Kto zgadnie za kogo byliśmy przebrani?